Wielu właścicieli domów jest przekonanych, że skoro dach został wykonany „porządnie”, a poddasze jest ocieplone, to problem upału latem ich nie dotyczy. Tymczasem w praktyce bardzo często okazuje się, że już przy pierwszych większych temperaturach na poddaszu robi się duszno, gorąco i po prostu nie da się normalnie funkcjonować.
Sypialnie pod dachem zamieniają się w saunę, klimatyzacja pracuje bez przerwy, a mimo to temperatura nadal jest trudna do wytrzymania.
Co ciekawe — problem nie zawsze wynika z samego pokrycia dachowego. Bardzo często przyczyną są błędy, których nie widać gołym okiem, a które mają ogromny wpływ na to, jak dach zachowuje się latem.
To jeden z najczęstszych problemów.
Dach musi „oddychać”. Między pokryciem dachowym a warstwami izolacji powinna działać prawidłowa wentylacja, która pozwala odprowadzać nagrzane powietrze.
Jeśli przepływ powietrza jest zaburzony:
Problem może wynikać między innymi z:
I właśnie dlatego dach może wyglądać perfekcyjnie z zewnątrz, a jednocześnie fatalnie działać podczas upałów.
Wiele osób kojarzy ocieplenie wyłącznie z ochroną przed zimnem.
Tymczasem dobra izolacja działa również latem.
Jeśli warstwa ocieplenia jest:
to dach zaczyna bardzo szybko oddawać ciepło do wnętrza budynku.
Szczególnie problematyczne bywają starsze poddasza, gdzie kilka centymetrów wełny mineralnej miało kiedyś wystarczyć „na wszystko”.
Dzisiejsze temperatury i fale upałów pokazują jednak, że standardy sprzed kilkunastu lat często są już niewystarczające.
Nowoczesne pokrycia dachowe są trwałe i estetyczne, ale niektóre materiały mocno reagują na wysokie temperatury.
Blacha dachowa potrafi nagrzewać się latem do bardzo wysokich temperatur. Jeśli dach:
poddasze może nagrzewać się błyskawicznie.
To nie oznacza, że dach z blachy jest zły.
Problem pojawia się wtedy, gdy cała konstrukcja nie została odpowiednio przygotowana pod realne warunki letnie.
Okna dachowe mają ogromny wpływ na temperaturę poddasza. W praktyce działają trochę jak soczewka skupiająca promienie słoneczne.
Jeśli:
temperatura może wzrosnąć nawet o kilka stopni.
Wiele osób próbuje później ratować sytuację klimatyzacją, nie usuwając rzeczywistej przyczyny problemu.
Dla wielu osób membrana dachowa to „ta folia pod dachem”. Tymczasem jej jakość i sposób montażu mają ogromny wpływ na funkcjonowanie całej konstrukcji.
Źle dobrana lub nieprawidłowo zamontowana membrana może:
To jeden z tych elementów, których zwykle nie widać po zakończeniu budowy, ale które potrafią wpływać na komfort mieszkania przez długie lata.
Czasem problem nie wynika z jednej dużej usterki, ale z wielu małych błędów jednocześnie.
Dekarze bardzo często spotykają sytuacje, gdzie:
Każdy z tych problemów osobno może wydawać się niewielki. Razem tworzą jednak efekt, przez który poddasze działa jak rozgrzany piekarnik.
Jeszcze kilkanaście lat temu problem przegrzewających się poddaszy nie był aż tak powszechny. Dziś fale upałów trwają coraz dłużej, a dach przez wiele godzin jest wystawiony na intensywne promieniowanie słoneczne.
To sprawia, że:
I właśnie dlatego coraz więcej właścicieli domów zgłasza problemy z przegrzewaniem poddasza nawet w stosunkowo nowych budynkach.
Tak — ale najważniejsze jest prawidłowe zdiagnozowanie przyczyny problemu.
Czasem wystarczy poprawa wentylacji lub usunięcie kilku błędów wykonawczych. W innych przypadkach konieczna może być modernizacja części warstw dachowych albo poprawa izolacji.
Najgorszym rozwiązaniem jest ignorowanie problemu lub zakładanie, że „ten typ tak ma”. Przegrzewające się poddasze bardzo często oznacza, że dach nie funkcjonuje prawidłowo jako cały system.
A im wcześniej problem zostanie wykryty, tym większa szansa, że uda się go naprawić bez kosztownego remontu całego dachu.
Ta strona została stworzona przy współpracy z zespołem ab-media.pl